Nawyk Sprzątania – Jak Utrzymać Porządek w Samochodzie?

Walające się butelki, paragony, ulotki, papierki, plastikowe kubki po kawie i wszystko, co tylko może znaleźć się w samochodzie. Znałem ten widok aż za dobrze. Gromadzące się drobne śmieci, które razem robiły naprawdę spory bałagan w samochodzie…

Tyle razy parząc na ten bałagan mówiłem sobie “trzeba to wyrzucić”. Mojej partnerce powtarzałem “Kochanie, pamiętaj, że jak będziemy wysiadać, to trzeba się pozbyć tych śmieci”. Raz na jakiś czas, kiedy kropla przelewała szalę oczywiście robiło się z tym wszystkim porządek. Sprzątanie trwało kilka minut, a samochód wreszcie był posprzątany. Ale problem polegał na tym, że to było raz na jakiś czas, a na ten bałagan patrzyło się na co dzień…

W pewnym momencie mnie olśniło!

Od czego są nawyki?! Postanowione. Teraz zamiast skupiać się na efekcie końcowym, którym miał być porządek, skupię się na wyrzucaniu jednego śmiecia za każdym razem kiedy będę wysiadał z samochodu.

Tego dnia akurat jechałem samochodem, więc wysiadając dotrzymałem swojego postanowienia i wziąłem 1 paragon żeby go wyrzucić do śmietnika.

Jednak to wcale nie było takie proste…

Kiedy chwyciłem ten paragon do ręki, zauważyłem, że leży ich tam co najmniej z 10… Odruchowo chciałem wziąć je i wyrzucić wszystkie na raz. Zaraz zaraz, ale przecież nawyków nie buduje się na “hurra”. Trzeba to robić systematycznie i praktykować. A na czym będę praktykował jak samochód będzie czysty? Tak nie wyrobię sobie nawyku. Więc na początku wymagało to ode mnie sporo siły woli żeby nie wziąć wszystkich paragonów, tylko brać je pojedynczo.

Po 7 dniach pojawił się pożądany efekt

Sprzątanie 2-3 śmieci dziennie, sprawiło, że po tygodniu samochód był nieskazitelnie czysty. Poczułem wielką radość i satysfakcję, że dotrzymałem swojego postanowienia. Ten tydzień w zasadzie wystarczył żebym za każdym razem wysiadając z samochodu w garażu, rozglądał się po samochodzie w poszukiwaniu śmieci i pojedynczo je wyrzucał.

Dziś jest to dla mnie tak naturalne, że na stałe już zapomniałem o tym, czym jest bałagan w samochodzie, a zamiast tego czerpię większą przyjemność z jazdy i nie mam już z tyłu głowy, że “muszę posprzątać”.